Pierwszy Dymitr Samozwaniec

dymitr samozwaniec
Dymitr I Samozwaniec

W roku 1584 umarł pierwszy car Rosji, Iwan Groźny. Jego rządy to tylko i wyłącznie krew i śmierć, toteż można by się spodziewać że nie będzie opłakiwany przez swoich poddanych. Ale jednak, zginął nie pozostawiając po sobie nikogo kto mógłby przejąć władzę. Pierwszy syn Dymitr zginął w tajemniczych okolicznościach, drugiego zabił sam Iwan a trzeci był niepoczytalny. Wesołe grono, nieprawdaż?

Jego śmierć zapoczątkowuje okres „Wielkiej Smuty” kiedy to Rosjanie za sprawą głodu, zimna i wojsk sąsiadów umierają jeden po drugim w chaotycznej rywalizacji politycznej o władzę w Carstwie. Po śmierci Fiodora I, trzeciego syna i następcy Groźnego, władzę przejął jego doradca Borys Godunow. I dopiero po jego śmierci w Rosji zaczął się zamęt.

Jak grzyby po deszczu ze wszystkich krańców świata zaczęli pojawiać się ludzie głoszący wszędzie że są cudownie ocalonymi Dymitrami. Samozwańców było więcej niż można by policzyć, więc na razie omówimy tylko pierwszego.

w czasach smuty
Rosja w czasach smuty

Jak wcześniej wspomniałem, wszędzie pojawił się jakiś Dymitr. Wszędzie, znaczy że w sąsiedniej Rzeczypospolitej polsko-litewskiej też. Jurij Bogdanowicz Otrepiew, bo tak najpewniej nazywał się oportunista, dostał się do ówczesnego króla, Zygmunta III i zaczął obiecywać jak to jeśli pomoże mu przejąć władzę, to wprowadzi w Rosji katolicyzm, będzie jego najlepszym sojusznikiem i w ogóle, różne inne obietnice bez żadnego pokrycia. Król był sceptycznie nastawiony do tego pomysłu i nie udzielił Dymitrowi oficjalnego wsparcia. Jednak oprócz króla w Rzeczypospolitej znajdowali się także potężni magnaci.

Oni też raczej nie wierzyli w prawdziwość słów Otrepiewa, ale chęć osobistego zysku podyktowała im, aby ruszyć wraz z nim do Rosji i zdobyć dlań tron. Zatem w 1605 roku „Dymitr I” wkroczył na czele polskich i litewskich wojsk do Moskwy, gdzie koronował się na Cara Wszechrusi. Ba , niektórzy bojarzy rosyjscy już dość mieli chaosu jaki zapanował i z wielką chęcią uznali władzę Samozwańca, mimo że też prawdopodobnie nie wierzyli że to syn Groźnego. Ale to i lepiej. Iwan nie był dla nich jakoś szczególnie dobry.

dymitr samozwaniec i zygmunt waza
Dymitr Samozwaniec przysięga królowi Zygmuntowi III wprowadzenie w Rosji katolicyzmu

Wkrótce jednak zdali sobie sprawę z tego, że nie szczególnie podoba im się kandydat. Był co prawda lubiany przez poddanych, ale otaczał się Polakami, którzy w oczach Rosjan mogli zagrozić interesom państwa. Najpierw zaproponowano „Dymitrowi” że dobrowolnie wyrzuci Lachów i będzie sprawował władzę sam. Ale gdy ten się nie zgodził, wybuchły zamieszki, Polaków zamordowano, a sam „Dymitr” doczekał się dużo gorszego losu.

Choć pierwotnie po prostu go zabito i zakopano, to potem postanowiono, że nie dość się nad biedakiem poznęcali i wykopali go z grobu. Przywiązali sznur do jego intymnej części ciała i targali po ulicach. Potem zmasakrowane ciało poćwiartowali i spalili. A żeby nadać wszystkiemu jeszcze ironii to włożono prochy które zostały do armaty i wystrzelono w stronę Polski, żeby uwypuklić jego związek z nami.