Stańczyk w obliczu straconego Smoleńska

jan_matejko_stanczyk

Oto jeden z najsławniejszych obrazów Jana Matejki. Nazywany jest głównie po prostu „Stańczyk” ale jego pełna nazwa brzmi : „Stańczyk na dworze królowej Bony wobec straconego Smoleńska„. Pełny tytuł wyjaśnia niejako sytuację widzianą na obrazie.

Bowiem ten oto błazen, osoba która winna odpowiadać za rozrywkę i dobre samopoczucie ludzi dookoła niego siedzi na masywnym fotelu z ponurym i poważnym wyrazem twarzy. Oto jest Stańczyk, błazen króla Zygmunta Starego.

W ciemnym pokoju światło księżyca pada na Stańczyka i list leżący na stole. Ten przynosi złe wieści. Napis Smoleńsk i data 1514. To miasto podobnie jak dzisiaj, i w tamtych czasach budziło wielkie emocje wśród narodu. W tym właśnie roku, Smoleńsk – najważniejszy zamek, brama zachodnia Litwy zostaje zajęta przez Rosjan. Już wówczas wielu przewidywało, że po utracie tego niezwykle ważnego miasta, Polska i Litwa nie mają szans na utrzymanie.

Mimo to, należy zauważyć, że zabawa w sali obok trwa w najlepsze. Widać tam króla, Zygmunta Starego, który woli wraz z możnowładcami oraz karłem (który jest alegorią niższych warstw, które także świętowały) celebrować, najpewniej niedawne zwycięstwo pod Orszą, które, choć widowiskowe, nie przyniosło żadnych realnych korzyści, lekceważąc straszną nowinę.

Choć Stańczyk ubrany jest w strój błazna, to symbol jego urzędu, berło błazna, leży po jego lewej, nieużywane. Jego zamyślony wyraz twarzy ukazuje prawdę : to on jest mędrcem, nie król ani którykolwiek z jego towarzyszy. Rzucona na stole chustka sugeruje, że Stańczyk niedawno płakał. Medalik z Matką Bożą, który nosi na szyi ma symbolizować jego patriotyzm.

Widać, że w tej atmosferze pijaństwa i rozpusty, tylko Stańczyk na poważnie bierze złe informacje. Tylko on zastanawia się nad losem Rzeczypospolitej. Widzi on utratę Smoleńska, jako początek upadku Polski, który później ułatwi drogę zaborcom w zajęciu jej. Fakt, że obraz został namalowany w chwili, gdy zabór rosyjski ogarniały nastroje powstańcze zdaje się to potwierdzać.

Za oknem widać wieżę katedry w Krakowie, co upewnia nas, że bal ma miejsce na Wawelu. Za oknem znajduje się jeszcze jedna godna uwagi rzecz. Mianowicie, błyszcząca jasno jak słońce, ale jednak spadająca gwiazda. Symbolizuje ona Polskę, która wówczas była wielką potęgą i lśniła na tle innych państw, ale już wtedy zmierzała w dół, ku nieuniknionej zagładzie.

Obraz nie jest jednoznaczny. Po dziś dzień nie wiadomo, dlaczego Matejko, który był przecież historykiem, nadał mu taki tytuł, skoro ów bal nie mógł być zorganizowany na dworze królowej Bony. Ta wyszła za Zygmunta dopiero 5 lat po utracie miasta. Pomyłka, czy jakieś głębsze znaczenie?

  • marsedam

    Szkoda, że niestety wielu ludzi wcześniej nie potrafiło dostrzec upadku Rzeczypospolitej, uczmy się na błędach.