Pechowy piątek 13

13
To chyba nie wymaga etykiety, prawda?

Dzisiaj porozmawiamy sobie o tym, dlaczego uczepiliśmy się tak tej z pozoru nikomu niewinnej liczby 13, oraz dlaczego niby dzień taki piękny dzień, jakim jest piątek, w którym wielu ludzi nareszcie ma okazje odpocząć po ciężkiej pracy, miałby przynosić pecha.

 

Zacznijmy od samej liczby. 13 znajduje się dokładnie po liczbie 12, która od zawsze utożsamiana jest z doskonałością i harmonią. Przykładem tego może być : 12 bogów greckich, 12 znaków zodiaku czy 12 apostołów. Liczba 13 ma rzekomo burzyć ten ideał. No i tu także mamy przykłady. 13 gościem na ostatniej wieczerzy był Judasz, który przecież zdradził Chrystusa, był więc, co całkiem oczywiste, gościem pechowym.

No dobrze, skoro już wiemy dlaczego trzynastka jest zła, no to może zastanowimy się czym zawinił nam piąty dzień tygodnia. I tu sprawa jest prosta. Już w XVII wieku w źródłach europejskich pojawiają się przekazy o negatywności tego dnia. Dlaczego? Ano dlatego, że był to przecież dzień ukrzyżowania Jezusa, co samo w sobie czyni ten dzień pechowym.

Jacques de Molay
Jacques de Molay, Wielki Mistrz Zakonu Templariuszy.

No to skoro liczba 13 jest pechowa i piątek jest pechowy, to najczarniejszym scenariuszem będzie ich połączenie. No i tak mamy przeklęty piątek 13.

Oliwy do ognia może dodać klątwa Wielkiego Mistrza Zakonu Templariuszy Jacques’a de Molay’a. Jako że Zakon Templariuszy był bardzo bogaty, to oczywiście budził zawiść wśród władców świeckich. Król Francji, Filip IV Piękny, za zgodą papieża, wytoczył Zakonowi proces, w którym oskarżył ich, a w szczególności ich Mistrza, Jacques’a, o kolejno :

  • herezje
  • stosowanie magii i czarów
  • homoseksualizm
  • dzieciobójstwo
  • wyrzeczenie się Chrystusa
  • bezczeszczenie krzyża
  • czczenie demona o imieniu Baphomet

Poważne zarzuty? Być może, ale nigdy nie udowodnione. Co prawda, po długich torturach, Wielki Mistrz przyznał się do zarzuconych zbrodni, jednak nie wiem czy to ze względu na to że była to prawda, czy ze względu na to że chciał już zakończyć swój ból. Tak czy inaczej, później swoje zeznania odwołał. Wówczas Filip IV nakazał go po prostu spalić. Wyrok został wykonany w poniedziałek 18 marca 1314 roku. Objęty płomieniami miał jeszcze rzec te słowa :

Papieżu Klemensie, królu Filipie, rycerzu Wilhelmie! Nim rok minie spotkamy się na Sądzie Bożym!

Papież Klemens V
Papież Klemens V

Papież Klemens V zmarł miesiąc później z powodu dyzenterii, a jego ciało zostało trafione przez piorun, przez okna kościoła. Trzeba naprawdę mieć dużego pecha żeby twoje ciało zostało trafione przez błyskawice po twojej śmierci.

Kilka miesięcy potem zmarł w niewyjaśnionych okolicznościach król Filip IV. Jedni podają zatrucie, inni nieszczęśliwy wypadek podczas polowania. Ponoć rzekoma klątwa miała dosięgnąć także jego potomków. Czy jest to prawda? Tego nie wiem. Fakty natomiast są takie, prawie 300 letnia dynastia Kapetyngów, całkowicie wyginęła w 14 lat po tym wydarzeniu. To dopiero pech.

Filip IV Piękny
Filip IV Piękny, król Francji

Natomiast rycerz Wilhelm, główny organizator procesu Templariuszy zmarł już w 1313 roku, czyli przed spaleniem Molaya. Więc, on już nań czekał.

Ale zaraz! Przecież poniedziałek 18, to nie piątek 13! Ta błyskotliwa uwaga jest całkowicie prawdziwa. Tak więc, dlaczego przypisywać Molayowi klątwę piątku trzynastego? Ano dlatego, że siedem lat przed jego spaleniem został schwytany i uwięziony… właśnie w piątek trzynastego. Miał pecha, czyż nie?

Oczywiście wszystkie te klątwy i zabobony to wszystko bzdury. Cała pechowość piątku 13 znajduje się tylko i wyłącznie w naszym umyśle. Jeśli wierzymy że tego dnia spotka nas coś przykrego, to na pewno tak się stanie. Nasz mózg nie pozwoli nam zapomnieć że tego dnia spotkał nas pech. Ale jeśli coś stanie się powiedzmy, w czwartek 21, to już nie zrobimy z tego tak wielkiej afery, prawda?

Tak więc proszę. Nigdy nie dajcie sobie wmówić że jeśli zbijecie lustro, przejdziecie pod drabiną, czy zobaczycie czarnego kota na ulicy, to będziecie mieli fatalny dzień, bo gdy w to uwierzycie to tak na pewno będzie.

A dla pocieszenia przesądnych, to w roku 2016 będziemy mieli tylko jeden piątek 13, zamiast tak jak w tym roku, trzy. Pokrzepiające? Może nie, ale przynajmniej próbowałem.

Grafika : 1

Grafika : 2

Grafika : 3

Grafika : 4