Święty Wojciech Sławnikowic – patron Polski

Święty Wojciech
Święty Wojciech

Wojciech Sławnikowic urodził się w 956 roku w Libicach. Początkowo został on przeznaczony na rycerza przez swoich rodziców, jednak gdy ciężko zachorował złożyli oni śluby, w których obiecali że jeśli wyzdrowieje to poślą go do zakonu. Biedaczysko, ale to obróciło się na naszą korzyść.

Został on biskupem w Pradze, jednak jego czeskim parafianom nie podobała się jego bezkompromisowość, więc Wojciecha wyrzucili i musiał sobie znaleźć pracę gdzie indziej. Ruszył do Rzymu, gdzie formalnie zrzekł się stanowiska biskupa praskiego. Myślał o tym aby ruszyć na pielgrzymkę do Jerozolimy, jednak ostatecznie zdecydował że zostanie misjonarzem.

Bolesław Chrobry
Książę Polski Bolesław Chrobry

Nie wyszło mu to na zdrowie…

Prowadził misje chrystianizacyjne na Węgrzech, a dokładnie na terenach dzisiejszej Słowacji. Nie podobało się to zbytnio Węgrom, którzy nadal żyli w pogaństwie, ale to prawdopodobnie Wojciech ochrzcił Stefana Wielkiego, króla Węgier i późniejszego świętego.

Ale hej, cóż daje schrystianizowanie małego obszaru? Lepiej schrystianizować całe pogańskie plemię. I tak oto postanowił wyruszyć na tereny Prus. Po drodze zawitał do Gniezna, gdzie poznał Bolesława Chrobrego, z którym zdążył się zaprzyjaźnić. Chrobry mając wiele kłopotów z północnymi sąsiadami zgodził się dofinansować wyprawę misyjną Wojciecha.

Stefan Święty
Stefan I Święty

Wszystko pięknie i w ogóle, jedzie głosić zagubionym dobrą nowinę tylko jest jeden malutki, drobny problemik. PRZECIEŻ NIE ZNAŁ JĘZYKA PRUSKIEGO. Postanowił więc mówić w swoim, tylko że GŁO-ŚNO-I-WY-RA-ŹNIE. Wyobrażam sobie tę rozmowę…

– CHWA-LMY-PA-NA!
– Kas tū assei?
– A-SŁO-WO-CIA-ŁEM-SIĘ-STA-ŁO
– Tāns ni ast genā. Assei tū Mārks?
– I-MIE-SZKA-ŁO-MIĘ-DZY-NA-MI!
– Bilāi tu prūsiskan? Kwēi ast Spaktāstuba?

Prusacy zdezorientowani, nie rozumiejący co ten wariat do nich ględzi, postanowili mu porozmawiać z nim w języku niewerbalnym i uniwersalnym. Więc… pobili go. Wojciech otrzymał tak mocny cios w plecy z wiosła od jakiegoś rybaka, że musiał uciekać. I być może wtedy go olśniło, że BYĆ MOŻE trzeba znaleźć tłumacza.

Jednak gdy już się w niego zaopatrzył, no to wyszło na to że jest jeszcze gorzej. Bo tym razem rozumieli co chce im przekazać, i wcale nie spodobało im się to. Swoje wierzenia były z nimi od setek, lub nawet od tysięcy lat i wcale nie mieli ochoty przyjmować nowych. Wkrótce Wojciech zorientował się że nie czeka go tu nic dobrego i postanowił szybko wiać do Polski, ale tym razem nie miał tyle szczęścia. Prusacy dogonili go, zabili i wbili jego głowę na pal, żeby pokazać innym misjonarzom, że Prusowie nie mają ochoty się chrystianizować.

Śmierć świętego Wojciecha
Zamordowanie świętego Wojciecha przez Prusów.

Kiedy Bolesław Chrobry dowiedział się co Prusacy zrobili z jego przyjacielem bardzo się zdenerwował. Jednak zamiast wyprawy odwetowej, postanowił tę sytuację wykorzystać. Pojechał tam i wykupił ciało Wojciecha za tyle złota ile ważyło a następnie zawiózł do Gniezna. W roku 999 Wojciech uznany za męczennika staje się świętym. Warto zaznaczyć że to była pierwsza kanonizacja dokonana przez samego papieża. Dzięki temu udało się Chrobremu zbudować w Polsce niezależną od Niemców organizacje kościelną, bowiem wypełnił warunek posiadania relikwii jakiegoś świętego żeby móc zbudować archidiecezję.

Wykupienie ciała świętego Wojciecha
Wykupienie ciała świętego Wojciecha przez Bolesława Chrobrego.
Otton III
Otton III

Jako że męczennicy zabici przez pogan byli wówczas bardzo modni, Święty Wojciech stał się postacią sławną na cały świat. Był świętym do którego grobu wypadało przyjechać i się pomodlić o czym wiedział Otton III, cesarz Niemiec. Przyjechał on do Gniezna, które Bolesław tak przygotował, że karnawał w Rio de Janeiro może patrzeć z zazdrością. Tam właśnie Otton nałożył na głowę Chrobrego swój diadem, w ten sposób uznając go za równego sobie i twierdząc że nie godzi się nazywać go „księciem” a tylko i wyłącznie „królem”. Aha, no i kopia włóczni świętego Maurycego też dostała się w ręce Bolesława.

Bolesław musiał mu oddać coś w zamian za taką szczodrość, nie? A co miał akurat pod ręką. Ano, rękę Świętego Wojciecha. Nie serio. Naprawdę właśnie to Otton otrzymał w prezencie. Był to jednak naprawdę wielki dar, bo przecież był to Święty, a jego ręka bardzo wartościową relikwią.

Polska Bolesława Chrobrego
Polska za czasów Bolesława Chrobrego

Grafika : 1

Grafika : 2

Grafika : 3

Grafika : 4

Grafika : 5

Grafika : 6

Grafika : 7