Za króla Olbrachta wyginęła szlachta

Jan_Olbracht
Król Polski Jan Olbracht

W 1497 roku wygasł 3 letni rozejm polsko-turecki. Królowi Janowi udało zgromadzić się 80 000 ludzi i 30 000 sług obozowych wyprawę do Mołdawii, aby odzyskać ziemie mołdawskie zajęte przez Turków. Lennik króla, hospodar mołdawski Stefan, zezwolił na przejście wojsk polskich przez jego tereny. Jednak okazało się że nie warto było mu ufać.

W chwili gdy Olbracht dotarł do Mołdawii, nie napotkał przyjaznej neutralności, ale wojska tureckie i tatarskie. Stefan bowiem zmyśle lawirując między sąsiadami, właśnie uznał się lennikiem sułtana Bajazyda II. Jan Olbracht uznał Stefana za zdrajcę. Wyprawa która miała ocalić mołdawskie ziemie z rąk Turcji przerodziła się w polsko-mołdawską wojnę z pośrednim udziałem sułtana. Polacy oblegali przez jakiś czas nieskutecznie zamki w hospodarstwie, ale przerwali je, gdy tylko poselstwo króla Węgier Władysława Jagiellończyka dotarło do Olbrachta, i ogłosiło że Mołdawia jest lennem węgierskim i Polacy mają kategorycznie opuścić ich ziemie. Jak widać Stefan mieszał nie tylko w Polsce i Turcji.

Stefan III Wielki
Hospodar mołdawski Stefan III Wielki

Jan zgodził się, zawarł rozejm ze Stefanem i Węgrami i niezwłocznie zarządził odwrót do kraju. Ruszono przez tereny górzyste i lesiste, gdzie łatwo było wpaść w zasadzkę sił tureckich, tatarskich albo wołoskich. Gdy Polacy dotarli do Bukowiny, w okolicach Koźmina, Mołdawianie zaatakowali. Zginęło 5 tysięcy Polaków a kompletnej klęsce i rzezi zapobiegł dobrze poprowadzony atak gwardii królewskiej wzdłuż rozciągniętej kolumny marszowej.

Żeby dobić króla, Wołosi zabili także 600 Mazowszan, którzy spieszyli z pomocą królowi. Z niesamowitą ulgą Jan Olbracht i jego żołnierze przyjęli osłonę wojsk litewskich z Podola, wysłanych przez Aleksandra Jagiellończyka, ówczesnego księcia Litwy.

Poczucie klęski Olbrachta przeważyło nad jej rzeczywistym rozmiarem. Zaskakujące jest to jak ta jedna porażka całkowicie zniszczyła jak dotąd bardzo dobre panowanie króla Jana. Ten nie topił jednak goryczy we łzach, ale w alkoholu, imprezach i rozpuście.

jakoby co dobrego sprawił, kolacje, biesiady, tańce strojąc, był wesół; powiadają, że raz w nocy tylko samotrzeć po mieście ceklował, a gdy się pijany na pijańców natrafił, powadził się z nimi

Bajazyd II
Sułtan turecki Bajazyd II

Takie zachowanie, bardzo nagłe i nigdy wcześniej nie występujące u króla może świadczyć o załamaniu nerwowym. Niestety nie opamiętał się w porę i podczas jednej z wypraw do karczmy…

tamże go raniono, z której rany długo chorował

Jakiś całkowity pijak pobił się z królem, raczej nie mają pojęcia z kim ma do czynienia. I niestety dla króla rany, których doznał okazały się dla niego zgubne. Choroba męczyła go przez długi czas aż do 17 czerwca 1501 roku, kiedy sprawiła ona paraliż Olbrachta a następnie śmierć.

  • SzlachcicSpodRypina

    „Za korola Olbrachta pohibe w Polszczy szlachta” – tak brzmiał ruski odpowiednik przysłowia które zrobiło historyczną karierę, jednak pełno w nim przesady. Szlachta ani myślała wyginąć, mimo że faktycznie dużo ludzi zginęło pod Bukowiną. Wojskowe skutki przegranej nie były groźne, za to polityczne okazały się… „zabójcze”.