Zamach stanu na Litwie

jagiellończyk
Kazimierz Jagiellończyk

W roku 1439 podczas obrad węgierskich możnowładców oraz wdowy po byłym, niedawno zmarłym królem Węgier Albrechtem Habsburgiem radzono kto może zasiąść na tronie w tak trudnej sytuacji zagrożenia przez Imperium Osmańskie. Król Albrecht pozostawił po sobie jedynie córki, a Elżbieta, wdowa po nim chociaż brzemienna, nie mogła mieć pewności że wyda na świat syna.

Wobec tego węgierscy panowie ustalili iż najlepszym kandydatem będzie król Polski Władysław. Któż inny jeśli nie on, uchroni ich od najazdu półksiężyca na królestwo Węgier?

Władysław, a raczej sprawujący za niego władzę Zbigniew Oleśnicki zgodzili się na przyjęcie korony węgierskiej. Gdy miał on wyjechać na Węgry pojawił się kolejny problem. Otóż, okazało się że dotychczasowy Wielki Książę Litewski Zygmunt został zamordowany. Władysław powinien od razu ruszyć na Litwę, która zawsze stanowiła najlepsze oparcie dla Jagiellonów w obliczu niepewnej sytuacji braku dziedzicznego tronu w Polsce. Jednak nie mógł tego uczynić, jadąc na Węgry. Wobec tego, on, jego matka i panowie małopolscy zgodzili się aby obrać jego brata Kazimierza, na coś w rodzaju namiestnika na Litwie. Oczywiście wysłano z nim jako nadzorców kilku ważnych szlachciców małopolskich, aby ci monitorowali namiestnika. Żeby nie przyszło mu coś głupiego do głowy, jak wszczynanie wojen, rozrywanie unii, czy na przykład ZAMACH STANU.

kazimierz IV
Kazimierz Jagiellończyk

W Dubnie przyjęli Litwini Kazimierza i jego polskich opiekunów. Cieszyli się duchowni i bojarzy, ale także i mieszczanie. Litwini witali dziedzica ich starej dynastii. Wkrótce jednak okazało się że postanowienia zaprzysiężone w Krakowie mają dosyć małe znaczenie w odległym Wilnie. Wbrew zakazom Polaków i Króla możni litewscy myślą o wyniesieniu namiestnika Kazimierza do prestiżowego stopnia wielkoksiążęcego, i są gotowi zerwać unię i rządzić krajem samodzielnie.

Zawiązano więc spisek. Postanowiono działać w całkowitej tajemnicy, tak aby polscy nadzorcy nie dowiedzieli się o niczym. Zadziałano metodą zaskoczenia. Wczesnym rankiem, gdy Polacy jeszcze spali zaczęto bić w dzwony i śpiewać hymny. Ogłoszono Kazimierza Wielkim Księciem Litewskim. Zaskoczeni Polacy próbują protestować, ale na próżno.

warneńczyk
„Tylko pamiętaj Kazik, żadnych zamachów stanu gdy nie ma mnie w domu!”

Nie wiadomo czy Kazimierz Jagiellończyk wiedział wcześniej o zamiarach wyniesienia go na tron. Ale to bez znaczenia. Faktem jest, że gdy to się stało natychmiast podchwycił rolę jaka mu została darowana i łagodnie, lecz stanowczo wyprawia panów małopolskich, każdemu wręczając jakiś upominek, ale stanowczo namawiając do powrotu do domu.

Gdy tylko król Władysław usłyszał o tym wyczynie, natychmiast uznał brata za uzurpatora, ale to nie miało już większego znaczenia. Umarł on podczas bitwy pod Warną. Ponoć ta nowina „napełniła żalem wielkim i wycisnęła książęciu łzy rzewne nad stratą jedynego brata”. Tak więc nawet pomimo ich kłótni Kazimierzowi nie było przyjemnie stracić członka rodziny.

Grafika : 1, 2, 3